Humor - dowcipy i kawały

Menu

Alkohol
Baca
Blondynki
Cyrk
Czapajew
Czarny humor
Fąfara
Frankenstein
Informatycy
Kobiety
Lekarze
Linie lotnicze
Małżeństwo
Mężczyźni
Fryzjerzy
Jaś
Kryminalne
Polityka
PRL
Seks
Sport
Stalin
Stirlitz
Studenci
Szkoci
Teściowa
Urzędnicy
Wojsko
Wykładowcy
ZUS
gry online | filmy on line | p2p forum | wiersze dla kobiet | znacznie snów | gry paintballowe | gry online | Wczasy nad morzem w pobierowo | alternatywne ogrzewanie podłogowe wodne katowice | śmieszne kawały Śmieszne Kawały śmieszne kawały | muzyka i teksty piosenek dobre teksty fajne i super dobre naj | repertuar polskich e piosenki polskie i nie tylko piosenek | najlepsze w pl teksty piosenek muza podzielone na katego | bardzo dobre najlepsze pl muzyki w polsce teksty | najlepsze dobre muzyki dobre teksty zagraniczne szydełkowanie szydełkowanie | GRY | wierszyki imieninowe | Śmieszne | darmowe gry smieszne | przeróbki ale urwał ale to było dobre parodie | Mario | jestem mudżyn siema heniu z afryka | gry dla dzieci | Megavideo i filmy onilne bez limitów czasowych. Oglądaj filmy online! | strony internetowe | gry flash | śmieszne dowcipy | darmowe gry ubieranki | Imprezy firmowe

Dowcipy o policjantach i zlodziejach

Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow był, skur..syn!
[bezpośredni link]

Żona wysłała męża-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzinie policjant wraca do domu z pustą siatką.
- Nie było cytryn?
- Były. Kupiłem pół kilo i w drodze powrotnej chciałem sprawdzić, czy są dobre. Bo sprzedawczyni tak dziwnie na mnie patrzyła, jakby te cytryny były stare i zepsute. No więc jedną spróbowałem i okazała się kwaśna. Sprawdziłem po kolei cytryny i wszystkie okazały się kwaśne! Więc co miałem robić? Wyrzuciłem je do śmietnika, wróciłem się do sklepu i powiedziałem ekspedientce, co o niej myślę!
[bezpośredni link]

Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:
- Józek tam ktoś kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybiegł na podwórko. Po chwili wraca do żony.
- Złapałeś złodzieja?!
- Wyrwał mi się , ale zapisałem numer samochodu.
[bezpośredni link]

Zwloki wisialy dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framuge drzwi.
[bezpośredni link]

Za krzakami na autostradzie skrył się patrol policji. Wszyscy jadą bardzo szybko i po kolei płacą mandaty. W pewnej chwili przejechała wolno syrenka i policjanci postanowili dać jej kierowcy nagrodę okrągłą stówkę.
- Co pan zrobi z tą nagrodą? - spytali.
- Wreszcie zrobię prawo jazdy - odpowiedział.
- Niech pan go nie słucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy - wtrąciła żona.
Babcia:
- A mówiłam ci Stasiu, że kradzionym autem daleko nie zajedziesz!
Na to dziadek wychodzi z bagażnika:
- Czy to już Austria?!
[bezpośredni link]

Wysyła Komendant Wojewódzki fax do swojego kolegi również Komendanta Wojewódzkiego za miedzą. Wysyła raz, drugi trzeci czwarty dwudziesty trzydziesty. Wreszcie adresat zniecierpliwiony dzwoni do niego pytając-po co
mi tyle razy wysyłasz? Bo co włożę to mi dołem wychodzi-odpowiada.
[bezpośredni link]

Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta:
- Co, deszcz pada?
[bezpośredni link]

Wchodzi policjant do biblioteki a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada?
[bezpośredni link]

W zaspie śnieżnej leży pijak. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Wstawaj koleś, bo zamarzniesz!
- Coś ty! Po Borygo?
[bezpośredni link]

W środku nocy patrol policji zatrzymuje prostytutkę. Po spisaniu personaliów policjant pyta ją o zawód.
- A tak chodzę... od latarni do latarni.
- Policjant do kolegi: Wacek pisz - pogotowie energetyczne.
[bezpośredni link]

W okolicy zwłok nie znaleziono żadnych przedmiotów, które mogły posłużyć do nagłej śmierci.
[bezpośredni link]

W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem że mu kredki z tornistra wypadły!
[bezpośredni link]

W miejscu swojego zatrudnienia ma opinię negatywną, ponieważ ma narzeczonego Murzyna, z którym się codziennie spotyka.
[bezpośredni link]

W lesie zastalismy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
[bezpośredni link]

W czasach, gdy mieliśmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant
przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował
dźwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
- Dostałem dzisiaj piątkę z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w
szkole same piątki.
- Piiii!
- No niech będzie - czwórki.
- Piiii!
- No dobra - trójki.
- Piiii!
- No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodziłem do szkoły....
- Piiii!
[bezpośredni link]

1 2 3 4 5 6 7
© Humor - dowcipy i kawały